Trochę czasu mnie znów tu nie było, niestety braki sprzętowe - komputer w serwisie - i problem z działaniem w sieci od razu.
Ale już sytuacja uratowana, kompik wrócił to i powoli wracamy do mam nadzieję w miarę systematycznego blogowania.
Na początek trzeba pokazać kilka rzeczy powstałych już dość dawno temu, które niedoczekany się jeszcze szerszej prezentacji.
Kilka dni an pewno na to zejdzie, a potem wrócimy do nowości.
Tak więc dziś ...
Niewielka zawieszka sutaszowa. Powstała bardzo szybko w czasie targów w Lubinie. Zdjęcie niestety kiepskie bo chwile po wykonaniu została sprzedana więc tylko cyknęłam klika zdjęć komórką.
A już za chwilę ciąg dalszy...
Pozdrawiam zaglądających i komentujących bardzo ciepło.



taki delikatny naszyjnik. bardzo ladny...
OdpowiedzUsuń na zawszePiękna !!! Wcale się nie dziwię, że zaraz sprzedana :)
OdpowiedzUsuń na zawsze