"Kreatywność polega na tym, że pozwalasz sobie na błędy.
Sztuką jest by wiedzieć, które z nich zachować."

- Scott Adams

28 września 2010

135. Wrocławskie scrapowania

Weekend miałam trochę szalony. a zakończył się we Wrocławiu na spotkaniu scrapowym Kwiatu Dolnośląskiego.
Spotkanie było jak zawsze wesołe i bardzo udane. 

Stemplowanie i plotkowanie - podstawa.
Ale nie obyło się bez pracy. Powstały zakładki do książek i w wyniku losowania do mnie trafiła piękna owocowa zakładka od Katriny. :)

Zdjęcia zapożyczone od Krulika i Gosi 2 koty.

Pozdrawiam.

24 września 2010

134. Na grzyby

Tak ogólnie to nie lubię grzybów ani zbierać ani jeść. No chyba, że w uszkach na wigilię. ;)
Dziś jadąc do rodzinki zatrzymaliśmy się na chwilkę odsapnąć po drodze w lesie i można powiedzieć, że ledwo co wysiadłam z auta, a pod moimi nogami znalazłam tego oto grzybka.




Także ja na ten rok mam już grzybobranie z głowy.
;)
Pozdrawiam i miłego weekendu.

20 września 2010

133. Wisior z czerwonym oczkiem

Niewielki wisiorek z czarnych i transparentnych koralików z pięknie błyszczącym ciętym oczkiem. 

Całość na filcu podszyta skórką w kolorze czarnym.


Wielkość to 3,5  x 4 cm + zawieszka z koralików.

P.S. Na zdjęciue oczkow wygląda jakoś tak różowo - na żywo jest pięknie krwiscie czerwone.

19 września 2010

132. Pudełeczko z niespodzianką


Małe pudełeczko w  fioletach i brązach. Pierwsza próba zrobienia tego typu pudełka, całkiem nie taka zła. ;)

A w środku...
Jest to naszyjnik do kompletu kolczyków wykonanych jakiś czas temu.


Zamówienie dla Pani Moniki, już poleciało do Austrii. Mam nadzieję że się spodoba. 
Srebro i kryształy Swatrovski.

17 września 2010

131. Powrót mojego pierwszego wędrasia


Album opisujący mojego kochanego Shafcika. Udział w jego powstaniu miała wspaniała grupa naprawdę super scraperek: mag349, qrcza-k, w-julka, Nesse, Mirabelka333, MAGiALENA, marcellina30, Chimera.
Za wszystkie wpisy wielkie dziekuję dziewczyny bo album jest uroczy, piękny i dokładnie nadaje się do tego celu do jakiego chciała. 

A teraz prezentacja owego zbiorowego działa:
Okładka
Pierwszy wpis
 Wpisa Mag349
 Wpis Qrcza-ka
 Wpis W-julki
Wpis Nesse
Wpis Magialeny
 Wpis Marcelliny30
Wpis Chimery
Wpis Gosi 2koty
Ostatni wpis zdjęciowy
Koniec

Album wróciła cały, piękny i cieszący mnie bardzo. Dziękuję Wam wszystkim moje drogie za włożone w niego serce i czas. 
Jestem strasznie z niego zadowolona. 
:D

Pozdrawiam



13 września 2010

130. Po królewsku


No co tu dużo mówić.
Jak już pisałam w nocy z soboty na niedziele po królewsku sobie ucztowałam z kochaną Lenką.

Teraz Lanka napisała wspaniałą relację z tego wieczoru o TU
Na widok tych wspaniałych, pełnych talerzy ślinka mi znów cieknie na samo przypomnienie pysznych smaków.
A objadłyśmy się jak bąki, oczywiście takie królewskie. hihi ;)


Z dalszych "królewskich" rzeczy:

Kilka dni temu popełniłam bransoletkę al'a ślubną.
Prawdopodobnie będzie ją jeszcze lekko poprawiać jak wymyśle jak, ale chodziła za mną tyle czasu że musiałam ją z siebie "wypluć".

Efekt plucia:
Perełki są śnieżno białe ale ze zdjęciami wiadomo. ;)
Jako ślubny dodatek lub zwieńczenie "małej czarnej" pasuje idealnie. :)

12 września 2010

129. Sobotnie sabaty ahhhhh


I znów się dzieje. Czarownice w akcji urządziły sobotni sabat. Tematem przewodnim było tworzenie notesów (niektórzy pierwszy raz w życiu tak całkiem od podstaw - np ja :D) z elementami wycinanek które sponsorował nowy sklep Wycinanka.net.

 Było wesoło, pracowicie, smakowicie (słodkości, pizza), kawowo jak zawsze :D i niesamowicie scrapersko. Jak zawsze naładowałam baterie. :)

(zdjęcia ukradłam od Lenki co widać ;))

I stworzyłam taki oto notesik :D

A wieczorem już po oficjalnym rozlocie większości czarownic wraz z Lenką, we dwie czarując świat  siedziałyśmy i delektowałyśmy się pyszną kolacją i muzyką do późnych godzin nocnych.
Między innymi tym kawałkiem, który mnie osobiście hipnotyzuje już chyba kilka miesięcy.

10 września 2010

128. Kwiatkowo - broszkowo

Już jakiś czas temu (oj dawny czas :P) wraz z dziewczynami z Lubuskiego zamówiłam organzynę na metry i tak sobie leżała pod stołem w kartonie. Ostatnio kupiłam bluzeczkę która z racji posiadanej wady potrzebowała koniecznie pomocy "medycznej". W przypływie natchnienia dostała jako "lekarstwo" kwiatka. :)


A moja Mama jak zobaczyła poprosiła o broszkę dla siebie. 


I tak oto materiały przestały leżeć bezproduktywnie. Ale zdewastowałam 2 zapalniczki przy tworzeniu tych dwóch małych kwiatuszków i nie wiem kiedy mi się zachce walczyć w ten sposób znów. ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...